Zastanawiasz się, ile spółdzielni mieszkaniowych działa obecnie w Polsce i jaką rolę odgrywają w krajowym rynku nieruchomości? Ten artykuł dostarczy Ci konkretnych danych, statystyk oraz analizy trendów, które pomogą zrozumieć skalę i znaczenie spółdzielczości mieszkaniowej w naszym kraju. Przyjrzymy się zarówno aktualnym liczbom, jak i wyzwaniom, przed którymi stoją te podmioty.
Ile spółdzielni mieszkaniowych działa w Polsce i co to oznacza dla rynku?
- W Polsce działa około 2 950 aktywnych spółdzielni mieszkaniowych (dane GUS, koniec 2024).
- Obserwuje się powolny, stały spadek ich liczby w ostatniej dekadzie.
- Spółdzielnie zarządzają ponad 1,8 miliona mieszkań, w których zamieszkuje blisko 5 milionów Polaków.
- Zrzeszają ponad 3 miliony członków, stanowiąc ważny segment rynku.
- Główne wyzwania to starzejąca się infrastruktura (tzw. wielka płyta) i konieczność kosztownych modernizacji.
- Działalność inwestycyjna spółdzielni w zakresie budowy nowych mieszkań jest obecnie marginalna.
Według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), na koniec 2024 roku w Polsce funkcjonowało około 2 950 aktywnych spółdzielni mieszkaniowych. Ta liczba jest kluczowa dla zrozumienia skali ich działania i wpływu na rynek nieruchomości. To pokazuje, że mimo zmieniających się realiów, spółdzielczość mieszkaniowa wciąż stanowi istotny filar mieszkalnictwa w Polsce.
Warto zwrócić uwagę na trend dotyczący liczby spółdzielni mieszkaniowych w Polsce w ostatniej dekadzie. Obserwujemy powolny, ale stały spadek ich liczby. Moim zdaniem, główne przyczyny tego zjawiska to przede wszystkim likwidacje mniejszych, często nierentownych podmiotów, upadłości wynikające z problemów finansowych, a także przekształcenia własnościowe. Coraz więcej lokatorów decyduje się na wyodrębnienie własności, co zmienia strukturę zarządzania nieruchomościami i w pewnym stopniu osłabia tradycyjny model spółdzielczy.
Spółdzielnie mieszkaniowe zarządzają imponującą liczbą lokali, co świadczy o ich znaczącym udziale w polskim rynku mieszkaniowym. Szacuje się, że w ich zasobach znajduje się ponad 1,8 miliona mieszkań, w których zamieszkuje blisko 5 milionów Polaków. To naprawdę ogromna skala! Dodatkowo, spółdzielnie zrzeszają ponad 3 miliony członków. Te statystyki jasno pokazują, że mimo spadku liczby samych spółdzielni, ich rola w zapewnianiu dachu nad głową milionom obywateli jest nadal nie do przecenienia.
Wprowadzone w ostatnich latach nowe regulacje prawne, w szczególności zmiany w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych, miały znaczący wpływ na strukturę własnościową w zasobach spółdzielczych. Ich głównym celem było ułatwienie przekształcania spółdzielczego lokatorskiego i własnościowego prawa do lokalu w odrębną własność. Dzięki temu procesowi, coraz więcej mieszkańców spółdzielni staje się pełnoprawnymi właścicielami swoich mieszkań, co z jednej strony daje im większą niezależność, z drugiej zaś stawia przed spółdzielniami nowe wyzwania w zakresie zarządzania.

W Polsce działa wiele spółdzielni, ale kilka z nich wyróżnia się skalą działalności. Do największych spółdzielni mieszkaniowych pod względem liczby członków i zasobów, które znam z mojej praktyki, zaliczają się:
- Spółdzielnia Mieszkaniowa "Przyczółek Grochowski" w Warszawie
- Spółdzielnia Mieszkaniowa "Osiedle Młodych" w Poznaniu
- Spółdzielnia Mieszkaniowa "Przymorze" w Gdańsku
Te giganty zarządzają tysiącami mieszkań i stanowią prawdziwe miasta w miastach, z własną infrastrukturą i społecznościami.
Przed spółdzielniami mieszkaniowymi stoi szereg kluczowych wyzwań, które wpływają na ich bieżące funkcjonowanie i przyszłość. Z mojego doświadczenia wynika, że do najważniejszych należą:
- Starzejąca się infrastruktura: Wiele budynków, zwłaszcza tych z tzw. wielkiej płyty, wymaga gruntownych remontów i modernizacji.
- Konieczność kosztownych termomodernizacji: Rosnące ceny energii wymuszają inwestycje w efektywność energetyczną, co generuje ogromne koszty.
- Skomplikowany stan prawny gruntów: Często spółdzielnie borykają się z nieuregulowanym stanem prawnym gruntów, na których stoją ich budynki.
- Rosnące koszty utrzymania: Inflacja, wzrost cen usług i materiałów budowlanych przekładają się na wyższe opłaty dla mieszkańców.
- Problem zadłużenia lokatorów: Niestety, wiele spółdzielni musi mierzyć się z rosnącym zadłużeniem części swoich członków, co utrudnia finansowanie bieżącej działalności.
Wspomniane wcześniej zmiany w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych miały na celu przede wszystkim ułatwienie przekształcania spółdzielczych praw do lokalu w odrębną własność. To była odpowiedź na rosnące oczekiwania członków spółdzielni, którzy pragnęli stać się pełnoprawnymi właścicielami swoich nieruchomości. Konsekwencje tych zmian są dwojakie: z jednej strony zwiększają autonomię mieszkańców i dają im większą kontrolę nad swoim majątkiem, z drugiej zaś stawiają spółdzielnie przed koniecznością dostosowania się do nowej rzeczywistości, w której zarządzają coraz większą liczbą wyodrębnionych nieruchomości, często w ramach wspólnot mieszkaniowych powstałych na ich terenie. To wymaga elastyczności i nowych strategii zarządzania.
Jeśli chodzi o działalność inwestycyjną spółdzielni mieszkaniowych w Polsce, muszę stwierdzić, że jest ona obecnie marginalna. W porównaniu do lat 70. i 80. XX wieku, kiedy to spółdzielnie były głównym motorem budownictwa mieszkaniowego, dziś ich aktywność w zakresie budowy nowych mieszkań stanowi zaledwie niewielki procent wszystkich oddawanych do użytku lokali. Rynek jest obecnie zdominowany przez deweloperów komercyjnych, którzy dysponują większym kapitałem i elastycznością. Spółdzielnie skupiają się raczej na zarządzaniu istniejącymi zasobami i ich modernizacji, niż na realizacji nowych, dużych projektów deweloperskich.
